Wielka Brytania tłumaczy migrantom, że gwałt i bicie kobiet to przestępstwa. Wydano broszurę

Dodano:
Wielka Brytania Źródło: Pixabay / Witizia
Brytyjskie władze przygotowały specjalną broszurę dla osób ubiegających się o azyl. Pouczają, że nie można gwałcić ani bić kobiet.

Przybysze dowiadują się m.in., że kobiety i mężczyźni mają równe prawa, gwałt i przemoc domowa są przestępstwami, a seks z osobą poniżej 16. roku życia jest nielegalny. W broszurze podkreślono, że kobiety w Wielkiej Brytanii nie potrzebują zgody męża, ojca, brata ani innego mężczyzny, aby pracować, uczyć się, podróżować czy podejmować decyzje dotyczące małżeństwa. "W Zjednoczonym Królestwie kobiety i mężczyźni mają równe prawa. To ważna część brytyjskiej kultury" – napisano.

Osobne fragmenty poświęcono przemocy domowej oraz przestępstwom seksualnym. Władze wyjaśniają azylantom konieczność uzyskania zgody na współżycie. Wskazano m. in., że "jeśli uprawiasz seks z osobą, która tego nie chce, jest to gwałt. Gwałt jest poważnym przestępstwem".

Broszura przypomina również, że seks z osobą poniżej 16. roku życia jest nielegalny. "Od tej zasady nie ma wyjątków. Nawet jeśli taka osoba wyrazi zgodę, nadal jest to nielegalne – podkreślono.

Prawica reaguje: Powinni ich deportować

Publikacja spotkała się z ostrą krytyką brytyjskiej prawicy. Chris Philp z Partii Konserwatywnej przekonywał, że zamiast edukować migrantów, władze powinny ich usuwać z kraju.

Zamiast próbować uczyć tych nielegalnych imigrantów, w większości młodych mężczyzn, cywilizowanego zachowania wobec kobiet, MSW powinno ich deportować – stwierdził.

Jeszcze ostrzej zareagował Zia Yusuf z Reform UK. "Rząd rozdaje nielegalnym migrantom poradniki, ucząc ich, żeby nie gwałcili kobiet, nie bili ich, nie uprawiali seksu z dziećmi. Klasa polityczna świadomie umożliwia ataki na nasze kobiety i dziewczęta, za wasze pieniądze" – napisał.

Minister edukacji Lucy Powell broniła działań władz. Jej zdaniem osoby przybywające z innych kultur powinny otrzymać jasną informację o obowiązującym prawie. Przekonuje, że "ludzie przyjeżdżający z innych państw wywodzą się z innych kultur, musimy bardzo jasno tłumaczyć, jak wielkie znaczenie przywiązujemy w tym kraju do przestrzegania prawa, czym jest praworządność i jakie przepisy tutaj obowiązują".

Dodała, że złamanie prawa może oznaczać surowe konsekwencje, włącznie z deportacją i przekreśleniem szans na uzyskanie azylu.

Od kwietnia 2025 r. do marca 2026 r. o azyl w Wielkiej Brytanii wystąpiło 93 525 osób, o 12 proc. mniej niż rok wcześniej. W tym roku przez kanał La Manche na małych łodziach dotarło 15 897 migrantów, o 43 proc. mniej niż niż w tym samym okresie rok temu.

Źródło: BBC / RMF24/PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...